Jubileusz Wiadomości Rolniczych
Były życzenia, gratulacje, prezenty oraz tort. Większość z nas nawet nie zauważyła, jak Wiadomościom Rolniczym stuknęła dwudziestka. A przecież pismo czyta już drugie pokolenie czytelników. W ostatnią niedzielę kwietnia w Podlaskim Ośrodku Doradztwa Rolniczego w Szepietowie obchodzono dwudziestolecie istnienia czasopisma.

W kwietniu minęło 20 lat, od kiedy ukazał się pierwszy numer czasopisma Wiadomości Rolnicze.
- Przez ostatnie 20 lat bardzo wiele się zmieniło w polskiej rzeczywistości a szczególnie w rolnictwie - takimi słowami przywitała gości redaktor naczelna Janina Włostowska. - Te zmiany można prześledzić na łamach naszego czasopisma.
Przez ten czas wydano 250 numerów gazety. Wydawnictwo wspiera podlaskie rolnictwo fachowymi i cennymi poradami. Na łamach Wiadomości od samego początku pojawiają się materiały dotyczące hodowli zwierząt i uprawy roślin.
- Wiadomości Rolnicze to czasopismo wyjątkowe - podkreślił Marek Skarżyński zastępca dyrektora PODR. - Chciałbym podziękować doradcom, którzy pomagają w jego powstawaniu, a największe podziękowania chciałbym złożyć redaktor naczelnej.
Dyrekcja Ośrodka uhonorowała Janinę Włostowską "Wigorem" - statuetką, która jest honorowym wyróżnieniem PODR w Szepietowie. Wigory otrzymują osoby, które przyczyniły się do rozwoju rolnictwa w województwie podlaskim.
W jubileuszu Wiadomości Rolniczych uczestniczyli obok osób tworzących pismo także czytelnicy, autorzy i przyjaciele redakcji.
- Tak trzymać, rzeczywiście 250 numerów to fenomenalny sukces - podkreślił Leon Wawreniuk redaktor Agro. - Dwadzieścia lat, a więc od początku pracujecie w realiach nowego ustroju. Super robicie państwo pismo. Co roku jest oceniane przez komisję i co roku wygrywa, albo ma miejsce medalowe. Moim prywatnym zdaniem, w tym roku WR są najlepiej redagowanym pismem. Chylę czoła przed całym zespołem.
Gratulacje złożyła również Elżbieta Filipowicz Dyrektor Departamentu Rozwoju Obszarów Wiejskich w Urzędzie Marszałkowskim.
- Myślę, że czasopismo powinno być wydawane do momentu, kiedy będzie funkcjonować nasza podlaska wieś - zachwalała. - W takim kształcie, jak funkcjonuje w tej chwili. Nasze wzorowe gospodarstwa i sukces gospodarzy, to również sukces gazety, bo wiedzę oni z niej czerpią.
Potwierdziła to Bożena Jelska-Jaroś hodowca trzody chlewnej, która przypomniała swoje pierwsze spotkanie z pismem.
- Pierwszy numer przywiózł mi doradca z Sokółki. To z tej gazety dowiedziałam się, co to jest jednostka owsiana - wspominała pani Bożena. - Dowiedziałam się, jak hodować świnie. Wspólnie z mężem czerpaliśmy wiedzę z tej gazety. Mam też zaszczyt nazywać panią redaktor swoją przyjaciółką. Razem z nią kilkakrotnie przemierzyłyśmy całe województwo z komisją Agroligii. Jestem dumna, że mam stały kontakt z redakcją i PODR.

Wydawca pisma oraz redakcja w ramach podziękowań wszystkim, którzy z nim współpracowali przez dwadzieścia lat, również postarała się o prezenty. Na pamiątkę spotkania uczestnikom wręczono specjalnie przygotowane drewniane chochle - symbole czerpania i dostarczania wiedzy.
Z okazji jubileuszu przy siedzibie Ośrodka posadzono krzew szczęścia - świerk gniazdkowy - ma symbolizować dalszy rozwój pisma.

Wszyscy uczestnicy utrwalili swoją obecność na pamiąkowym zdjęciu. Jest na nim również mały Maciuś, który razem z rodzicami przejechał do Szepietowa.
- Gazetę prenumerował od początku mój tata, a od pięciu lat ja jestem jej wiernym czytelnikiem - powiedział Marcin Zalewski z miejscowości Sanie Dąb - tata Maciusia.
RW
30.04.2010
|