|
Pieniądze rolników powinny być racjonalnie wydatkowane
Powołano komisje zarządzające dziewięcioma funduszami promocji produktów rolno-spożywczych. W skład komisji wchodzą przedstawiciele poszczególnych branż tj. czterech przedstawicieli producentów, czterech przetwórców oraz przedstawiciel izb rolniczych.
Ustawa z 22 maja 2009 roku o funduszach promocji produktów rolno-spożywczych weszła w życie 1 lipca. Utworzono 9 funduszy, których głównym celem jest wspieranie marketingu, wzrostu spożycia i promocja produktów rolno-spożywczych. Ustalanie zadań, które będą realizowane ze środków funduszy promocji w danym roku należeć będzie do wyłącznej kompetencji komisji zarządzających. Zostały one powołane 30 listopada przez Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi.
W komisji Funduszu Promocji Mleka są między innymi Krzysztof Józef Banach i Krzysztof Zdzisław Pogorzelski z Polskiej Federacji Hodowców Bydła i Producentów Mleka. Członkiem komisji jest również Agnieszka Maliszewska z Polskiej Izby Mleka. Krajową Radę Izb Rolniczych reprezentuje Tomasz Gietek. Wszystkie cztery osoby zasiadają we władzach podlaskich instytucji.
- Według mnie są trzy najważniejsze cele tego funduszu - mówi Krzysztof Banach. - Przede wszystkim wystawy w Polsce i za granicą, a także opłacenie składek mleczarskich, oraz akcja szklanka mleka. Powinniśmy uczyć w dalszym ciągu dzieci spożywania produktów mleczarskich. Natomiast gdybyśmy chcieli coś robić w ramach szkoleń, to wyłącznie na szczeblu krajowym. Potężne szkolenie, nie dla 50 osób, ale dla większej liczby. To ma służyć tylko promocji mleczarstwa.
Według szacunkowych obliczeń ustawa na promocje produktów pozwoli zgromadzić w ciągu roku około 34 mln złotych. Zakłada ona stawkę wpłat na Fundusz Promocji Mleka w wysokości 0,001 zł od każdego skupionego kilograma mleka. W przypadku pozostałych funduszy będzie to około 0,1% średniej ceny rynkowej określonego produktu. Po trzech miesiącach funkcjonowania funduszy na kontach zgromadzono około 11,5 mln złotych.
- Są to pieniądze rolników i powinny być wydatkowane w taki sposób, aby wzrosło spożycie mleka w Polsce, albo jego sprzedaż za granicą - uważa Tomasz Gietek. - Zakładam, że fundusze będą racjonalnie wydatkowane.
W komisjach znaleźli się nowi ludzie i być może stare doświadczenia nie zostaną przeniesione. Jak twierdzą rolnicy mniej istotne jest to, czy ktoś za te pieniądze będzie jeździł za granicę, tylko to czy funkcjonować właściwie będzie wsparcie krajowych organizacji producentów i przetwórców związanych z daną branżą, promocja mleka i przetworów mlecznych na rynkach oraz wsparcie spożycia mleka w szczególności przez dzieci i młodzież. W grę bowiem w każdym razie nie wchodzą żadne wielkie apanaże dla członków komisji. Jeśli członka komisji desygnuje organizacja, która ma pieniądze - to ona mu może pewne kwoty zaproponować. Natomiast instytucje, które nie dysponują pieniędzmi, mogą ewentualnie od czasu do czasu zwracać koszt przejazdów.
Robert Wilczewski
30.12.2009
|